|
OBÓZ SPORTOWY LATO 2010
|
|
Podczas tegorocznych wakacji Kotlina Kłodzka miała zaszczyt gościć cudowną grupę sportową z Łodzi. Godnym naszych wymagań okazał się hotel "Silesia", z odpowiednio dostosowanymi pokojamu, bogatą bazą sportową oraz smacznym jedzonkiem bez ograniczeń.
Każdego ranka zaraz po przebudzeniu wszyscy zawodnicy z ogromną radością i chęcią, bez cienia presji schodzili na rozruch. „Najzdolniejsi” wyróżniali się później pokonując nowe rekordy w jumpie. Codziennie odbywały się ciężkie treningi judo na macie, podczas których zawodnicy uczyli się nowych technik i doskonalili umiejętności. Ponadto wielkim powodzeniem cieszyły się rozgrywki w piłkę nożną, w szczególności gdy na murawie gościła kadra trenerska i paparazzi. Konkurs na najlepszego bramkarza turnieju, który z poświęceniem i pełnym zaangażowaniem wyciągał każdą piłkę nie tylko z bramki, ale i z pokrzyw – został Hendo. Królem strzelców - Roberto Gilarski, a najlepszym obrońcą - zawodniczka Olga Krysiak. Autorem najpiękniejszej bramki był po raz kolejny trener Hovhannes Yazichyan. Przerywnikiem wśród zajęć sportowych były wycieczki krajoznawcze. Odwiedzaliśmy różne miejsca, np.: jaskinię niedźwiedzią tam przywitały nas stalaktytowe ludki, latające nietoperze oraz lochy Twierdzy Kłodzkiej. Wszyscy byli zachwyceni miejscowymi rzekami, polanami i wodospadami. W ramach relaksu korzystaliśmy z sauny i jacuzzi, natomiast w słoneczne dni można nas było spotkać na basenie, gdzie wysportowane ciała ściągały wszystkie promienie słoneczne z okolicy! Hodowcy rasowych koni w sąsiedztwie byli zdziwieni szybkością i wytrzymałością trenerów: Adamczewskiego i Wilmowskiego oraz zawodników: Wilmy Adama Wilmowskiego i Rafała Bachamy Sabantego, którzy podczas pobytu przebiegli ponad 120km. Nie próżnował także trener Hovhannes, który w wolnych chwilach bił nowe rekordy na siłowni. Przy tak licznej grupie uczestników nie mogliśmy zapomnieć o chrzcie, gdzie wszyscy nowicjusze przepięknie recytowali wierszyk i wzorowo wykonywali wyznaczone zadania, by na koniec móc zasiąść ze starszyzną przy ognisku. Nie zabrakło również emocji na macie. Podczas ostatnich treningów odbyły się egzaminy na wyższe stopnie szkoleniowe KYU, które zakończyły się pozytywnie dla wszystkich zdających zawodników. Po imprezie pożegnalnej i podsumowaniu obozu najstarsi zawodnicy zbudowali tradycyjną piramidę, a po skończonych wygłupach spali na tatami. |